DIETA WOLNOŚCI, DIETA MIŁOŚCI

DIETA WOLNOŚCI, DIETA MIŁOŚCI

DIETA WOLNOŚCI, DIETA MIŁOŚCI…i co dalej?
 
 
Dieta wolności, dieta miłości, jak to możliwe? Te słowa przecież wzajemnie się wykluczają. A jednak…niemożliwe stało się możliwe. Dzięki wielu…»

APEL

APEL

W imieniu Rodziców Olgi Ponczek zwracamy się z prośbą o pomoc finansową.
Dziewczynka w wyniku przedwczesnego porodu i komplikacji z tym związanych cierpi na ostre wodogłowie…»

Akademia Świadomego Życia

Akademia Świadomego Życia

Warsztaty Open Art zorganizowane przez Zbyszka i Kazimierę Sękiewicz-Pląder
to niezwykła wędrówka wgłąb siebie, do źródła nie tylko całej naszej
kreatywności, ale przede wszystkim prawdziwego szczęścia.
Sześć dni upłynęło…»

Deva Premal i Miten

Deva Premal i Miten

Deva Premal i Miten. Więcej niż muzyka.
Koncert 14 października, Warszawa, klub Stodoła.
 
„Muzyka Devy i Mitena przemawia bezpośrednio do serca i dotyka twojej duszy. To wielkie…»

Dieta Wolności Dieta Milosci

Dieta Wolności Dieta Milosci

Dieta i wolność? To przecież niemożliwe! A do tego miłość? Czysty żart.

Kiedyś także tak myślałam. Jako młodziutka modelka, dość regularnie słyszałam, że jestem za gruba, w związku z czym odchudzałam się obsesyjnie stosując każdą z zasłyszanych drakońskich diet. Działały- do czasu kiedy zadziałało jo-jo lub powodowały przedziwny stan, kiedy nie jedząc prawie nic, wciąż tyłam.

I wtedy do mich rąk trafiła kontrowersyjna książka Marie Claire „Dieta bez diety’ (No Diet Diet), która opracowała rewolucyjną metodę ‘słuchania swego ciała’. Twierdziła, że kiedy zapewniamy naszemu ciału to, czego potrzebuje, bez poczucia winy, a co za tym idzie w odpowiednich ilościach, wówczas nasze ciało naturalnie spala pokarm pobierając potrzebne mu z niego substancje. Tzw. ‘zachcianki’, argumentowała, są po prostu sygnałem ciała, że potrzebuje jakiejś witaminy bądź minerału. Mało tego, ciało ‘głodzone’ dietą przechodzi w stan ‘postu’, a więc zawiesza metabolizm i początkowy naturalny spadek wagi kończy się zwolnionym lub zatrzymanym trawieniem. Jeśli po okresie diety, ponownie zaczniemy karmić ciało, zareaguje ono trybem ‘trzymać! Łapać! Nie puszczać!” na zapas kolejnej głodówki. ...»

STAR TALK: Anna Dymna

Lena: W 2003 roku założyła Pani fundację Mimo Wszystko, pomagającą osobom niepełnosprawnym. Skąd pomysł na tę działalność?

Anna: Nie mam na to żadnej prostej odpowiedzi. To chyba dość złożona sprawa. Przecież nie jestem typem bizneswoman. Nie lubię rządzić ludźmi, wolę się z nimi zaprzyjaźniać i poznawać. Chyba dlatego zostałam aktorką. Przecież, by grać jakąś role trzeba najpierw rozumieć człowieka, którego się gra. Poza tym jestem publiczną osobą i od wielu lat dostaję setki listów od wielu ludzi. Orientuję się więc dobrze jak często samotni i bezradni są ludzie. I trudno mi tak spokojnie obok nich żyć. Fundacja nie była żadnym wykalkulowanym pomysłem lecz odruchem i splotem wielu przypadków. Kilkanaście lat temu zadzwonił do mnie ksiądz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji Brata Alberta. Zaprosił mnie do Radwanowic do Schroniska dla Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie do jury przeglądu muzyczno – teatralnego. Bałam się tego spotkania. Nigdy nie miałam okazji poznać takich ludzi, nic o nich nie wiedziałam. Przez pierwszą chwilę w Radwanowicach wydało mi się, że znalazłam się na...»

Listu od Redakcji

Wiosnę najpierw czuję w nozdrzach, w tym szczególnym zapachu przebudzającej się ziemii. Potem dochodzi cała symfonia barw, dźwięków i tak, spojrzeń, które chciałyby się spleść z innymi spojrzeniami. Zachwycam się nią jak małe dziecko, chodzę ulicami w ekstazie z permamentnym uśmiechem i na nowo się zakochuję: w ogóle, nie w szczególe, choćby w wiośnie. Sama też się przebudzam. Robię porządki w szafach, ścinam włosy, słowem robię miejsce na nowe. Ciekawe, bo to właśnie wiosną spoglądam wstecz i robię bilans na ile udało mi się wcielić noworoczne intencje. To moje nowe odkrycie, wyznaczam sobie intencje, nie plany. Pierwsze są szeroko otwartymi drzwiami, drugie dość sztywną formułą, która niespełniona budzi frustrację.

Pamiętam jak rok temu rozpoczynaliśmy pracę nad magazynem. Chcieliśmy promować to, co dobre w Polsce i inspirować wartościowymi trendami ze świata. Nie było łatwo stworzyć magazyn tak nieszablonowy. To pasja, wsparcie i wiara wielu niezwykłych osób doprowadziła nas do pierwszych urodzin. Zrobiliśmy dużo. Przeszliśmy ulicami Warszawy promując ekologię, wzięliśmy udział w wielu ciekawych projektach, a przede wszystkim wytrwaliśmy...»

Kategorie

Tags

Partners

Eko rady

Turn off computers at night
don’t just put them to sleep. You will save an average of 4 cents a day which ads up to $14.60 a year.

Moon&Hills

3 07a 1 05a